Środa, 17 Października 2018
 
Środa, 17 Października 2018
godzina 20:00
Cedevita Zagreb
Gdynia, Polska
Asseco Prokom - bilety
Sobota, 13 Października 2018
godzina 17:00
Rosa Radom
Radom, Polska
77:94
 
Poz. Drużyna Pkt. Mecz Zwy. Por.
1. Polpharma 4 2 2 0
2. Stal 4 2 2 0
3. Asseco Arka 4 2 2 0
4. Stelmet 4 2 2 0
5. Polski Cukier 4 2 2 0
6. King 3 2 1 1
7. Legia 3 2 1 1
8. Trefl 3 2 1 1
9. Start 3 2 1 1
10. Anwil 3 2 1 1
11. MKS 3 3 0 3
12. GTK Gliwice 2 1 1 0
13. AZS 2 2 0 2
14. Rosa 2 2 0 2
15. Spójnia 2 2 0 2
16. Miasto Szkła 2 2 0 2
 

Punkty

1. Wyka Dariusz 14.5
2. Upshaw Robert 13.5
3. Bostic Joshua 13.0

Zbiórki

1. Wyka Dariusz 7.5
2. Upshaw Robert 6.0
3. Łapeta Adam 5.5

Asysty

1. Szubarga Krzysztof 8.0
2. Ponitka Marcel 4.5
3. Dulkys Deividas 4.0

Eval

1. Wyka Dariusz 20.5
2. Szubarga Krzysztof 18.0
3. Ponitka Marcel 15.5

Punkty

1. Upshaw Robert 14.5
2. Bostic Joshua 14.0
3. Szubarga Krzysztof 12.5

Zbiórki

1. Upshaw Robert 7.0
2. Dylewicz Filip 6.0
3. Ponitka Marcel 4.0

Asysty

1. Szubarga Krzysztof 5.0
2. Bostic Joshua 3.0
3. Ponitka Marcel 3.0

Eval

1. Upshaw Robert 18.5
2. Szubarga Krzysztof 13.5
3. Bostic Joshua 10.0

Punkty

1. Logan David 18.8
2. Ewing Daniel 11.6
3. Dylewicz Filip 11.6

Zbiórki

1. Burke Pat 7.7
2. Dylewicz Filip 7.5
3. Burrell Ronald 3.9

Asysty

1. Logan David 3.6
2. Brazelton Tyrone 3.1
3. Ewing Daniel 2.9

Eff

1. Logan David 16.2
2. Dylewicz Filip 16.2
3. Burke Pat 13.9
 
Asseco Gdynia - Facebook
 

Dużo i mało

Niedziela, 22 Kwietnia 2018 21:04 | Andrzej Jasicki
Fot.: Tomasz Fijałkowski
Fot.: Tomasz Fijałkowski
Asseco Gdynia zakończyło dziś swoją rywalizację w rozgrywkach EBL w sezonie 2017/2018. Gdynianie nie podołali mocnej Rosie Radom i wyraźnie przegrali na wyjeździe 74:89. Żółto-niebiescy nie awansowali do fazy playoff i zdecydowanie nie jest to powód do radości, jednak wydaje się, że nie powinno to przesłaniać pozytywów wypływających z całego sezonu. Klub zbudował całkowicie polski skład w dużej mierze oparty o młodych i bardzo młodych graczy, który z powodzeniem rywalizował z najlepszymi ekipami w kraju, psując wiele krwi zdecydowanie bogatszym i mocniejszym rywalom. Zapewne taka formuła wymaga dopracowania, a może i pewnych korekt, ale efekt napawa optymizmem.

Wracając do dzisiejszego spotkania wiadomo było, że Rosa to zespół silny, doświadczony i "z charakterem", oraz że postawią bardzo trudne warunki. Zgodnie z przewidywaniami, gospodarze "przycisnęli" już od pierwszego gwizdka. Dla Asseco punktowali: najlepszy w pierwszej połowie Jakub Garbacz (13 punktów, 2 zbiórki, blok) oraz skutecznie wspierający go Przemysław Żołnierewicz (9 punktów, 6 zbiórek, 3 asysty), jednak po punktach kapitana zespołu Piotra Szczotki (4 punkty, 3 zbiórki, 2 asysty) w 6 minucie ciągle "na zegarze" widniała przewaga radomian (15:8). Od tego momentu oba zespoły mocno straciły wigor. Dla gdynian trafiali: strzelec wieczoru Mikołaj Witliński (22 punkty, 4 zbiórki, blok) oraz z osobistych Marcel Ponitka (6 punktów, 5 zbiórek, 2 asysty) i to było by na tyle. Pierwsze 10 minut gospodarze zakończyli wynikiem 18:12.

Po ponownym wyjściu na parkiet "Beach Boys" złapali wiatr w żagle i powoli zaczęli odrabiać straty. W ataku szalał Witliński z Garbaczem, a raz po raz trafiali Szczotka i Żołnierewicz. Pierwszą połowę dwoma celnymi "trójkami" zamknął przebudzony Dariusz Wyka (9 punktów, 8 zbiórek, 2 bloki), co pozwoliło Asseco wyjść na niewielkie prowadzenie (37:39).

Trzecia kwarta to ciągłe zmiany prowadzenia i nieustająca walka o uzyskanie przewagi. Znów w ataku bardzo aktywny był Witliński, a do zdobywania punktów włączył się, dotychczas głównie asystujący, Krzysztof Szubarga (11 punktów, 5 zbiórek, 8 asyst). Gdynianie próbowali utrzymać korzystny dla siebie rezultat, ale pomimo celny osobistych Ponitki, na 40 sekund do końca, przed rozpoczęciem ostatniej odsłony przegrywali jednym punktem (55:56).

Finał spotkania to popisowa gra Rosy. Radomianie przyspieszyli i z minuty na minutę zaczęli "odjeżdżać" gościom. Próbę odwrócenia sytuacji podjęli Szubarga (celnie zza łuki) oraz Witliński, ale rozpędzeni gospodarze nie dali się już zatrzymać, wygrywając kwartę (33:19) i całe spotkanie (89:74).

Podsumowując, Rosa była lepsza w każdym aspekcie gry, a głównymi czynnikami naszej porażki było aż 11 strat (przy tylko 4 radomian) i 7 przechwytów gospodarzy (nam nie udało się przejąc żadnej piłki).

Cytując klasyka: "Jutro nie umiera nigdy", a wszystko co dobre jeszcze przed nami. Dziękując zespołowi za pełne emocji mecze, a Państwu za kibicowanie, stałą obecność w Gdynia Arena i na wyjazdach oraz bycie razem na dobre i na złe. Już teraz zapraszam na przyszły sezon, który zapowiada się jeszcze bardziej ekscytująco niż obecny i miejmy nadzieję przyniesie jeszcze więcej radości i niespodzianek. Jesteśmy Asseco! - bo chcemy i warto.

Rosa Radom - Asseco Gdynia 89:74 (18:12, 19:27, 19:16, 33:19)

Rosa Radom: Zajcew 17, Sokołowski 16, English 13, Auda 10, Harrow 9, Fraser 8, Szymkiewicz 6, Zegzuła 5, Szymański 3, Piechowicz 2, Bojanowski 0

Asseco Gdynia: Witliński 22, Garbacz 13, Szubarga 11, Wyka 9, Żołnierewicz 9, Ponitka 6, Szczotka 4, Itrich 0, Jankowski 0, Kamiński 0, Put 0, Leszczyński
 
© 2008-2018 23 STUDIO. Wszelkie prawa zastrzeżone.