Następny mecz:
WKS Śląsk Wrocław
VS
Asseco Arka Gdynia
2D: 10H: 26M: 4S
Asseco Arka Gdynia rozpoczęła swoje ligowe granie od wyjazdu do Stargardu. Gdynianie zagrali zespołowo, skutecznie i nie dali szans gospodarzom, pokonując PGE Spójnię 76:65. Świetne spotkanie rozegrał będący "w mocnym gazie" Josh Bostic (23 punkty, 6 zbiórek, 3 asysty, przechwyt), a dobre wsparcie dali mu Phil Greene (14 punktów, 4 zbiórki, 3 asysty, przechwyt) oraz Bartłomiej Wołoszyn (9 punktów, zbiórka, przechwyt). Najwięcej asyst rozdał kapitan zespołu Krzysztof Szubarga (7 punktów, 3 zbiórki, 4 asysty), a najlepiej zbierał Ben Emelogu (6 punktów, 7 zbiórek, 2 asysty).

Żółto-niebiescy od samego początku spotkania mocno przycisnęli gospodarzy. Wynik otworzył Bostic, po nim po dwa oczka dodali Adam Hrycaniuk (6 punktów, zbiórka, asysta, przechwyt) oraz Greene. Arka nieustannie napierała, a stargardzianie nie potrafili się temu przeciwstawić. Goście z zabójczą precyzją trafiali zza łuku. Serię rozpoczął Leyton Hammonds (4 punkty, 2 zbiórki, asysta, 2 przechwyty), a kontynuowali ją Emelogu, Szubarga i zaliczający piękne wejście, utalentowany młodzieżowiec Grzegorz Kamiński (3 punkty, 1 zbiórka). Pod koniec kwarty Asseco wyraźnie prowadziło 21:7, aby zakończyć ją prowadzeniem 23:11.

Kolejne odsłony nie przyniosły żadnych nagłych zmian sytuacji. Żółto-niebiescy świetnie kontrolowali przebieg meczu, nie pozwalając Spójni na wejście w odpowiedni rytm. W drugiej kwarcie gdynianie nieco odpuścili, ale dwie trójki Wołoszyna przed zejściem do szatni wróciły bieg sytuacji na właściwe tory.

Po przerwie Asseco kolejny raz rozpoczęło ostrzał zza łuku. Najpierw trzy razy pod rząd za trzy przymierzył Bostic, a po nim po trójce dołożyli Szubarga i Emelogu. Dobra dyspozycja strzelecka całej trójki pozwalała na utrzymywanie wysokiego prowadzenia 61:45.

Ostatnie 10 minut to próba odrobienia strat przez gospodarzy. Spójnia zaciekle zaatakowała zmniejszając straty nawet do 7 punktów. Na posterunku byli jednak niezawodni Bostic, Greene i Wołoszyn. Padły trzy strzały, Arka odskoczyła na 9 oczek i wygrała całe spotkanie 76:65.

Dobre spotkanie Asseco, choć należy podkreślić, że rywal nie zawiesił poprzeczki zbyt wysoko. Wydaje się, że trener Przemysław Frasunkiewicz dąży do zbalansowania gry, tak aby mieć możliwość tworzenia zagrożenia z każdej pozycji.

Pierwsze koty za płoty, mamy wygraną, a teraz kolejne wyzwanie - 7DAYS EuroCup, wyjazd do Oldenburga i czekający tam na żółto-niebieskich EVE Baskets.

PGE Spójnia Stargard - Asseco Arka Gdynia 65:76 (11:23, 18:19, 16:19, 20:15)

PGE Spójnia Stargard: Gintvainis 19, Tuoyo 14, Kostrzewski 9, Olisemeka 6, Cowels 5, Młynarski 4, Pamuła 4, Śnieg 4, Bochno 0, Brenk, Huk

Asseco Arka Gdynia: Bostic 23, Greene 14, Wołoszyn 9, Szubarga 7, Emelogu 6, Hrycaniuk 6, Hammonds 4, Upson 4, Kamiński 3, Malczyk 0, Czerlonko 0, Wyka 0