•  
  •  
  •  
Następny mecz:
Asseco Arka Gdynia
VS
MKS Dąbrowa Górnicza
9D 4H 26M 52S
Asseco Arka Gdynia jechała do niemieckiego Oldenburga, aby na wyjeździe zainaugurować nowy sezon 7DAYS EuroCup. Podopieczni trenera Przemysława Frasunkiewicza rozpoczęli nieco nieśmiało, przegrywając pierwszą kwartę 14:23, jednak z biegiem czasu gra żółto-niebieskich stawała się coraz bardziej skuteczna, spokojna i zrównoważona.Jeszcze do przerwy gdynianie minimalnie przegrywali, ale w drugiej połowie odwrócili losy meczu wgrywając kolejne części gry 22:16 oraz 23:18 i całe spotkanie 78:74.

Szkoleniowiec żółto-niebieskich świetnie zbilansował obwód i pomalowane. Cudowny mecz rozegrał Josh Bostic (21 punktów, 7 zbiórek, 6 asyst, 3 przechwyty), a świetnie wspomogli go pod deskami Adam Hrycaniuk (10 punktów, 4 zbiórki), Leyton Hammonds (12 punktów, 4 zbiórk) oraz Devonte Upson (8 punktów, 7 zbiórek, 1 przechwyt, 1 blok).

Cichymi bohaterami meczu byli niezwykle uniwersalny Ben Emelogu (12 punktów, 8 zbiórek, 2 asysty, 1 blok), waleczny Bartłomiej Wołoszyn (7 punktów, 1 asysta) oraz pierwszy podający, kapitan Asseco Krzysztof Szubarga (2 punkty, 1 zbiórka, 7 asyst).

Gdynianie zaczęli nieco bez wiary w możliwość wygranej, jednak niesieni głośnym dopingiem gdyńskich kibiców i agresywną grą Bostica z minuty na minutę zaczęli się rozkręcać.

W pierwszej części gry zdecydowanie prym w ataku wiódł Bostic, dzielnie asystował mu Phillip Greene (6 punktów, 1 zbiórka), a po dwóch trafionych wolnych Hammonds'a w 7 minucie żółto-niebiescy mieli tylko punkt straty do EWE (15:14). Jednak w tym momencie gospodarze zacieśnili obronę, rzucili kilka oczek i zakończyli pierwsze 10 minut prowadzeniem 23:14.

Kolejna odsłona to zdecydowanie pewniejsza gra przyjezdnych. Arka jeszcze nie przeważała, ale dało się odczuć powrót wiary we własne siły. Cały czas aktywni byli Greene z Bostic'em, a w obronie mocno pracowali Wołoszyn i podkoszowi. Asseco do przerwy przegrywało jeszcze 33:40, ale drugą kwartę już prawie zremisowało (17:19).

Po przerwie gdynianie nabrali wiatru w żagle. W ataku szalał Bostic, pod tablicami walczyli wysocy gości, a raz po raz drogę do kosza znajdował Emelogu. Asseco wygrało trzecią kwartę (22:16), aby przypieczętować zwycięstwo w czwartej (23:18). Świetną ostatnią akcję rozegrali Szubarga z Hammondsem. Pierwszy popisał się znakomitym podaniem, a drugi zamienił je na trzy punkty prowadząc Asseco Arkę Gdynia do zwycięstwa nad EWE Basket Oldenburg (78:74).

Jak mówi przysłowie szczęście sprzyjaj lepszym, a Arka pokazała dzisiaj kawał niezłej koszykówki i zasłużenie wygrała swoje pierwsze w sezonie spotkanie 7DAYS EuroCup. W tym sukcesie z pewnością dzisiaj pomógł głośny doping naszych kibiców, czapki z głów przed Państwem.

Teraz powrót do domu, a już w piątek 4 października o godzinie 17:30 w Gdynia Arenie święto trójmiejskiej koszykówki i derby z Treflem Sopot. Zapraszamy serdecznie. Jesteśmy Asseco!

EWE Baskets Oldenburg - Asseco Arka Gdynia 74:78 (23:14, 17:19, 16:22, 18:23)

EWE Baskets Oldenburg: Paulding 21, Mahalbasic 15, Boothe 8, Hobbs 7, Blakes 6, Sears 6, Amaize 5, Kessen 2, Mcclain 2, Tadda 2, Isemann 0, Schwethelm 0

Asseco Arka Gdynia: Bostic 21, Emelogu 12, Hammonds 12, Hrycaniuk 10, Upson 8, Wołoszyn 7, Greene 6, Szubarga 2, Czerlonko 0, Kamiński 0, Wyka 0