Następny mecz:
WKS Śląsk Wrocław
VS
Asseco Arka Gdynia
2D: 9H: 6M: 42S
Asseco Arka Gdynia jechała do niemieckiego Oldenburga, aby na wyjeździe zainaugurować nowy sezon 7DAYS EuroCup. Podopieczni trenera Przemysława Frasunkiewicza rozpoczęli nieco nieśmiało, przegrywając pierwszą kwartę 14:23, jednak z biegiem czasu gra żółto-niebieskich stawała się coraz bardziej skuteczna, spokojna i zrównoważona.Jeszcze do przerwy gdynianie minimalnie przegrywali, ale w drugiej połowie odwrócili losy meczu wgrywając kolejne części gry 22:16 oraz 23:18 i całe spotkanie 78:74.

Szkoleniowiec żółto-niebieskich świetnie zbilansował obwód i pomalowane. Cudowny mecz rozegrał Josh Bostic (21 punktów, 7 zbiórek, 6 asyst, 3 przechwyty), a świetnie wspomogli go pod deskami Adam Hrycaniuk (10 punktów, 4 zbiórki), Leyton Hammonds (12 punktów, 4 zbiórk) oraz Devonte Upson (8 punktów, 7 zbiórek, 1 przechwyt, 1 blok).

Cichymi bohaterami meczu byli niezwykle uniwersalny Ben Emelogu (12 punktów, 8 zbiórek, 2 asysty, 1 blok), waleczny Bartłomiej Wołoszyn (7 punktów, 1 asysta) oraz pierwszy podający, kapitan Asseco Krzysztof Szubarga (2 punkty, 1 zbiórka, 7 asyst).

Gdynianie zaczęli nieco bez wiary w możliwość wygranej, jednak niesieni głośnym dopingiem gdyńskich kibiców i agresywną grą Bostica z minuty na minutę zaczęli się rozkręcać.

W pierwszej części gry zdecydowanie prym w ataku wiódł Bostic, dzielnie asystował mu Phillip Greene (6 punktów, 1 zbiórka), a po dwóch trafionych wolnych Hammonds'a w 7 minucie żółto-niebiescy mieli tylko punkt straty do EWE (15:14). Jednak w tym momencie gospodarze zacieśnili obronę, rzucili kilka oczek i zakończyli pierwsze 10 minut prowadzeniem 23:14.

Kolejna odsłona to zdecydowanie pewniejsza gra przyjezdnych. Arka jeszcze nie przeważała, ale dało się odczuć powrót wiary we własne siły. Cały czas aktywni byli Greene z Bostic'em, a w obronie mocno pracowali Wołoszyn i podkoszowi. Asseco do przerwy przegrywało jeszcze 33:40, ale drugą kwartę już prawie zremisowało (17:19).

Po przerwie gdynianie nabrali wiatru w żagle. W ataku szalał Bostic, pod tablicami walczyli wysocy gości, a raz po raz drogę do kosza znajdował Emelogu. Asseco wygrało trzecią kwartę (22:16), aby przypieczętować zwycięstwo w czwartej (23:18). Świetną ostatnią akcję rozegrali Szubarga z Hammondsem. Pierwszy popisał się znakomitym podaniem, a drugi zamienił je na trzy punkty prowadząc Asseco Arkę Gdynia do zwycięstwa nad EWE Basket Oldenburg (78:74).

Jak mówi przysłowie szczęście sprzyjaj lepszym, a Arka pokazała dzisiaj kawał niezłej koszykówki i zasłużenie wygrała swoje pierwsze w sezonie spotkanie 7DAYS EuroCup. W tym sukcesie z pewnością dzisiaj pomógł głośny doping naszych kibiców, czapki z głów przed Państwem.

Teraz powrót do domu, a już w piątek 4 października o godzinie 17:30 w Gdynia Arenie święto trójmiejskiej koszykówki i derby z Treflem Sopot. Zapraszamy serdecznie. Jesteśmy Asseco!

EWE Baskets Oldenburg - Asseco Arka Gdynia 74:78 (23:14, 17:19, 16:22, 18:23)

EWE Baskets Oldenburg: Paulding 21, Mahalbasic 15, Boothe 8, Hobbs 7, Blakes 6, Sears 6, Amaize 5, Kessen 2, Mcclain 2, Tadda 2, Isemann 0, Schwethelm 0

Asseco Arka Gdynia: Bostic 21, Emelogu 12, Hammonds 12, Hrycaniuk 10, Upson 8, Wołoszyn 7, Greene 6, Szubarga 2, Czerlonko 0, Kamiński 0, Wyka 0