Następny mecz:
HydroTruck Radom
VS
Asseco Arka Gdynia
2D 20H 57M 25S
Żółto-niebiescy nie mogli w ostatnim czasie liczyć na uśmiech fortuny, ale dziś zła passa została przerwana i Asseco Arka Gdynia pokonała w Gdynia Arenie w meczu Energa Basket Ligi Legię Warszawa 81:66. Jak przewidywał przed spotkaniem spiker Legia zawiesiła gospodarzom poprzeczkę wysoko i Asseco przez praktycznie 30 minut nie mogło być pewne końcowego rozstrzygnięcia.

Od pierwszych minut meczu obie ekipy poszły na wymianę ciosów. Wynik dla Arki otworzył najlepszy strzelec gdynian Josh Bostic (21 punktów, 3 zbiórki, 1 asysta). Pod koszem aktywni byli drugi punktujący Devonte Upson (16 punktów, 5 zbiórek, 3 przechwyty, 4 bloki), Adam Hrycaniuk (2 punkty, 4 zbiórki, 1 asysta, 2 przechwyty) oraz Armani Moore (9 punktów, 1 zbiórka, 1 blok). Arka atakowała, ale w żaden sposób nie mogła uzyskać widocznej przewagi. Prowadzenie przechodziło z rąk do rąk, jednak po 10 minutach to goście wypracowali 3 punkty i korzystny dla siebie rezultat 17:14.

W drugiej kwarcie gospodarze poprawili nieco skuteczność i zdecydowanie bardziej zaangażowali się w ofensywę. Sygnał do ataku dał Dariusz Wyka (6 punktów, 5 zbiórek, 1 przechwyt, 2 bloki), ważne dwie trójki dołożył kapitan Arki Krzysztof Szubarga (9 punktów, 3 zbiórki, 14 asyst), a w drugiej części tej odsłony bardzo aktywni byli Leyton Hammonds (4 punkty, 6 zbiórek) i Ben Emelogu (9 punktów, 1 zbiórka, 2 przechwyty). Podkręcenie tempa zaowocowało dla żółto-niebieskich wygraniem kwarty 25:16 i pierwszej połowy 39:33.

Po przerwie na ataki Arki odpowiedziała Legia i po niespełna dwóch minutach odrobiła straty, wychodząc na minimalne prowadzenie 40:39. Znów rozpoczęła się wycieńczająca wymiana ciosów. Zza łuku trafiali Emelogu oraz Bartłomiej Wołoszyn (5 punktów, 3 zbiórki, 1 asysta), a pod tablicami zacięcie walczył Upson. Po trafieniach Bostica oraz Wyki Asseco wyszło na prowadzenie, żółto-niebiescy minimalnie przegrali kwartę 18:20, ale przed ostatnim otwarciem prowadzili 57:53.

Końcowe 10 minut to dobra i skuteczna gra gospodarzy. Gdynianie za minuty na minutę powiększali przewagę i coraz bardziej dominowali nad Legią. Cały czas on fire był Upson, świetnie grą kierował Szubarga, a raz po raz do kosza rywali trafiali Bostic, Emelogu i Moore. Arka nabrała wiatru w żagle, a z przyjezdnych uszło powietrze. Losy meczu były już przesądzone i Asseco Arka Gdynia pokonuje we własnej hali Legię Warszawa 81:66.

Dobra skuteczność rzutowa i zabójcze kontry to dzisiejsze klucze do sukcesu żółto-niebieskich. Należy również zauważyć, że mocne wsparcie pierwszej piątce dali zawodnicy wchodzący z ławki.

Cieszy wygrana, miejmy nadzieję, że kryzys już za nami, a gdynianie nieco okrzepną, bo już w środę 20 listopada ważny mecz 7DAYS EuroCup i o godzinie 20:00 w Gdynia Arenie Buducnost VOLI Podgorica.

Asseco Arka Gdynia - Legia Warszawa 81:66 (14:17, 25:16, 18:20, 24:13)

Asseco Arka Gdynia: Bostic 21, Upson 16, Emelogu 9, Moore 9, Szubarga 9, Wyka 6, Wołoszyn 5, Hammonds 4, Hrycaniuk 2, Czerlonko 0, Kamiński 0, Malczyk 0

Legia Warszawa: Milovanović 13, Michalak 11, Brandon 9, Finke 7, Matczak 7, Linowski 6, Nowerski 6, Nizioł 5, Sączewski 2, Sadowski 0