Bardzo udanie dla kibiców Asseco Arki Gdynia minęło dzisiejsze niedzielne popołudnie. Żółto-niebiescy nie zawiedli i pokonali w Gdynia Arenie w meczu Energa Basket Ligi MKS Dąbrowę Górniczą 95:68. Goście tylko pierwsze 10 minut stawiali wyrównany opór gdynianom (17:15). Jednak wąska rotacja i brak liderów przełożyły się z biegiem czasu na duże osłabienie, w wyniku czego dąbrowianie przegrali kolejne odsłony 17:35, 16:20 oraz 20:23 i całe spotkanie 68:95. Pierwszym strzelcem gospodarzy był Josh Bostic (22 punkty, 2 asysty), a zza łuku świetnie trafiał Ben Emelogu (16 punktów, 4 zbiórki, 1 przechwyt, 1 blok).

Żółto-niebiescy rozpoczęli punktowanie od dwóch celnych rzutów wolnych Devonte Upsona (6 punktów, 2 zbiórki, 1 przechwyt, 1 blok). Początek kwarty należał do świetnie dyrygującego kolegami kapitana Asseco Krzysztofa Szubargi (8 punktów, 3 zbiórki, 9 asyst), bardzo aktywnego w ofensywie Leytona Hammondsa (11 punktów, 5 zbiórek, 2 asysty, 1 przechwyt) oraz wspomnianego wcześniej Emelogu. Pomimo ciągłych ataków Arka nie mogła wypracować większej przewagi. W końcówce 8 oczek zdobył Bostic, co pozwoliło gdynianom wygrać pierwszą odsłonę 17:15.

Druga kwarta rozpoczęła się od ekspresowego trafienia Bostica, które szybko poprawił Adam Hrycaniuk (7 punktów, 6 zbiórek, 3 asysty, 3 przechwyty). Arka rozkręcała się i po trzech minutach prowadziła już 10 punktami (30:20), czego autorami była dwójka Bostic - Hammonds. Gospodarze całkowicie kontrolowali sytuację. W 14 minucie na parkiet wszedł nasz utalentowany młodzieżowiec Mateusz Kaszowski (5 punktów, 2 zbiórki, 2 asysty), który zagrał bardzo pewnie dając odpocząć Szubardze i szybko dokładając dwa punkty do konta zespołu. MKS wydawał się być całkowicie bez sił, a gdynianie wykorzystywali to bez litości. Po celnym wolnym Wojciecha Czerlonko (5 punktów, 4 zbiórki, 3 asysty, 3 przechwyty) na koniec pierwszej połowy Arka prowadziła wysoko 52:32.

Po przerwie gra nieco się wyrównała. Szybką trójkę odpalił Bartłomiej Wołoszyn (3 punkty, 2 zbiórki, 1 asysta), jednak potem żółto-niebieskich dopadła zadyszka. W 6 minucie goście odrobili część strat i przegrywali już tylko 11 punktami (47:58). Wtedy jednak do akcji weszli Szubarga i Emelogu, dwa wolne wykorzystał Grzegorz Kamiński (6 punktów, 4 zbiórki, 2 przechwyty, 1 blok), a zza łuku ważne trafienie zaliczył Dariusz Wyka (3 punkty, 6 zbiórek, 1 asysta) i przed początkiem czwartej kwarty Arka znów znacząco prowadziła 72:48.

Ostatnia kwarta to zdecydowana przewaga i kontrolowanie wyniku przez Gdynian. Kolejne punkty zdobywali Kamiński i Kaszowski, zza łuku raził gości Emelogu, a pod koszami skutecznie bili się Upson i Hrycaniuk. W 35 minucie trzy punkty zaliczył Marcin Malczyk (3 punkty, 1 zbiórka, 1 asysta). Arka nie oddała już prowadzenia do końca spotkania i pokonała w Gdynia Arenie MKS Dąbrowę Górniczą 95:68.

Cieszy wygrana i dobry występ naszych utalentowanych młodzieżowców. Asseco miało również aż 24 asysty i znakomitą skuteczność za trzy punkty 41%. Do Świąt przed nami jeszcze w środę 18 grudnia wyjazd do Istambułu i starcie w 7DAYS EuroCup z Galatasaray, a potem powrót do PLK i w niedzielę 22 grudnia King Szczecin w Gdynia Arenie.

Asseco Arka Gdynia - MKS Dąbrowa Górnicza 95:68 (17:15, 35:17, 20:16, 23:20)

Asseco Arka Gdynia: Bostic 22, Emelogu 16, Hammonds 11, Szubarga 8, Hrycaniuk 7, Kamiński 6, Upson 6, Czerlonko 5, Kaszowski 5, Malczyk 3, Wołoszyn 3, Wyka 3

MKS Dąbrowa Górnicza: Douvier 24, Put 14, Wasyl 12, Kobel 8, Fraser 4, Harris 4, Piechowicz 2, Artis 0, Chorab 0, Dawdo 0, Wieczorek 0