Mocno przemodelowana Asseco Arka Gdynia mierzyła się dzisiaj w wyjazdowym meczu Energa Basket Ligi z ekipą BM Slam Stali Ostrów Wlkp. Żółto-niebiescy prowadzili większą część spotkania, jednak w końcówce więcej szczęścia mieli gospodarze i to oni wygrali całe starcie 63:62. Pierwszym strzelcem gdynian był Josh Bostic (24 punkty, 7 zbiórek, 2 asysty, 2 przechwyty), a na parkiecie zadebiutowali sprowadzeni niedawno Kyndall Dykes (9 punktów, 5 zbiórek, 1 przechwyt) oraz środkowy Mickell Gladness (3 zbiórki, 1 blok).

Od pierwszych minut gospodarze mocno zaatakowali i to oni zdominowali początek meczu. Pierwsze punkty dla przyjezdnych zdobył z wolnych Bostic, a po nim trafiali również Dariusz Wyka (4 punkty, 6 zbiórek, 1 asysta, 1 blok), Phil Greene IV (8 punktów, 1 zbiórka, 2 asysty) oraz Leyton Hammonds (9 punktów, 8 zbiórek). Po punktach tego ostatniego Asseco prowadziło już w 5 minucie 14:9, a dwa trafienia Dykesa na koniec kwarty ustaliły wynik na 21:12 dla Arki.

W drugiej odsłonie ostrowianie odrobili nieco straty i cały czas trzymali się z wynikiem bardzo blisko gości. Cały czas aktywni byli Bostic i Greene, pod tablicami walczył Hammonds, a tuż przed zakończeniem pierwszej połowy zza łuku celnie przymierzył Bartłomiej Wołoszyn (6 punktów, 4 zbiórki, 1 przechwyt). Obie ekipy grały bardzo rozważnie, nie forsując tempa. Przyniosło to lepszy skutek gospodarzom, którzy na przerwę schodzili już tylko z 4 oczkami straty (32:36).

Po powrocie na parkiet wydawało się, że Asseco przypuści zmasowany atak na pozycje Stali. W pierwszych sekundach punkty zdobył Hammons, jednak zaraz potem Arkę dopadła niemoc. Ostrowianie wzmocnili obronę i bardzo trudno było znaleźć otwarte pozycje do rzutu. Po kilku minutach za trzy punkty trafili Wołoszyn i Hammonds, swoje trafienia zaliczył Bostic, dwa punkty dołożył pierwszy podający gdynian Krzysztof Szubarga (2 punkty, 7 zbiórek, 7 asyst, 1 przechwyt), ale były to tylko pojedyncze zrywy. Żółto-niebiescy nie mogli złapać właściwego rytmu, co skrupulatnie wykorzystali ostrowianie, wychodząc w 26 minucie na 6 punktowe prowadzenie. Co prawda Arka odrobiła stratę i przed ostatnią kwartą na zegarze był remis 52:52, ale było to poważne ostrzeżenie.

Końcowe 10 minut to wyrównana walka o każdy punkt. Raz po raz Stal odskakiwała na kilka oczek, ale zaraz po tym gdynianie doprowadzali do wyrównania. W tej części meczu najbardziej aktywny w ataku gości był Bostic, a ostatnie trafienie, niestety tylko za dwa punkty, padło łupem Wyki. Gdynianom zabrakło czasu i Asseco Arka Gdynia przegrywa wyjazdowe spotkanie Energa Basket Ligi ulegając BM Slam Stali Ostrów Wlkp. 62:63.

Aż 13 strat i tylko 28% skuteczności w rzutach za trzy punkty to zapewne główne przyczyny dzisiejszej porażki gdynian. W Arce zadebiutowała dwójka nowych graczy, jednak po jednym spotkaniu bez ich właściwego wdrożenia w system gry zespołu nie można za dużo o nich powiedzieć. Występ bez fajerwerków z delikatnym plusem dla Dykesa. Miejmy nadzieję, że obaj panowie pokażą swoje umiejętności w kolejnych starciach. Przed nami tydzień przerwy, a już 6 marca w Gdynia Arenie pojawi się Polski Cukier Toruń.

BM Slam Stal Ostrów Wlkp. - Asseco Arka Gdynia 63:62 (12:21, 20:15, 20:16, 11:10)

BM Slam Stal Ostrów Wlkp.: Threatt 16, Dylewicz 9, Jackson 9, Dambrauskas 8, Ryżek 7, Żołnierewicz 7, Jevtović 4, Mokros 3, Garbacz 0, Główka 0, Wiśniewski 0

Asseco Arka Gdynia: Bostic 24, Dykes 9, Hammonds 9, Greene 8, Wołoszyn 6, Wyka 4, Szubarga 2, Czerlonko 0, Gladness 0, Hrycaniuk 0, Kamiński 0, Kaszowski 0