•  
  •  
  •  
Następny mecz:
Asseco Arka Gdynia
VS
MKS Dąbrowa Górnicza
2D 7H 26M 55S
W ostatnim październikowym spotkaniu w ramach Energa Basket Ligi koszykarze Asseco Arki ulegli we własnej hali Enea Astorii Bydgoszcz 75:78. Fenomenalnie w szeregach gości spisał się Corey Sanders, zdobywca aż 30 punktów.

Oba kluby przystąpiły do meczu w niepełnych składach. W barwach żółto-niebieskich nieobecny był kapitan Krzystof Szubarga. Popularny "Szubi" to motor napędowy Asseco Arki, dlatego jego brak stanowił spore osłabienie. Z drugiej - bydgoskiej - strony zabrakło dwóch istotnych postaci - Litwina Pauliusa Dambrauskasa i Michała Chylińskiego. Z absencją swoich filarów lepiej poradzili sobie koszykarze "Asty".

Pierwsze minuty upłynęły pod dyktando naszych koszykarzy, którzy za sprawą skutecznie egzekwowanych rzutów osobistych szybko odskoczyli. W kolejnych fragmentach mądrze kontrolowali korzystny wynik, dzięki czemu inaugurującą odsłonę wygrali 20:15.

Obraz gry w drugiej kwarcie uległ zmianie. W szeregach przyjezdnych rozkręcił się duet rozgrywających: Marcin Nowakowski oraz Corey Sanders. Ich świetna dyspozycja pozwoliła gościom doprowadzić do remisu na nieco ponad 3 minuty przed zakończeniem pierwszej połowy. Na tym podopieczni Artura Gronka nie poprzestali i po chwili, po "trójce" Tomislava Gabricia, objęli minimalne prowadzenie. Ostatnie słowo w tej kwarcie należało jednak do Przemysława Żołnierewicza, który akcją 2+1 dał gdynianom prowadzenie 39:37. I przy takiej właśnie różnicy zawodnicy zeszli z parkietu na przerwę.

Na premierowe trafienie po wznowieniu meczu musieliśmy poczekać ponad 150 sekund, kiedy z linii rzutów wolnych przymierzył Adam Hrycaniuk. Decydująca ćwiartka zwiastowała ogromne emocje, bo przed jej rozpoczęciem obie drużyny dzieliły zaledwie trzy "oczka" (50:53).

Niestety, tym razem to nasi rywale wykazywali się boiskowym wyrachowaniem i inteligencją. Nie do zatrzymania nadal był Sanders, który w swoim stylu dokładał kolejne trafienia. Gwoździem do gdyńskiej trumny okazała się jego celna próba zza łuku tuż sprzed nosa Filipa Dylewicza (69:75). I choć jeszcze zdołaliśmy zbliżyć się do bydgoszczan na odległość dwóch punktów, to ostatecznie przyjezdni nie dali sobie wyrwać wygranej. Asseco Arka uległa Enea Astorii Bydgoszcz 75:78.

Asseco Arka Gdynia - Enea Astoria Bydgoszcz 75:78 (20:15, 19:22, 11:16, 25:25)

Asseco Arka Gdynia: Żołnierewicz 20, Hrycaniuk 14, Wadowski 12, Dylewicz 11, Wołoszyn 8, Czerlonko 7, Witliński 3, Kaszowski 0, Malczyk 0, Marcinkowski 0, Pluta 0, Szubarga 0

Enea Astoria Bydgoszcz: Sanders 30, Nowakowski 16, Gabrić 11, Frąckiewicz 10, Loncar 5, Aleksandrowicz 3, Nizioł 3, Chyliński 0, Dambrauskas 0, Krasuski 0, Szyttenholm 0