•  
  •  
  •  
Następny mecz:
Asseco Arka Gdynia
VS
WKS Śląsk Wrocław
2D 21H 3M 21S
To nie był udany poniedziałek dla zawodników Asseco Arki. Gdyńscy koszykarze zdecydowanie ulegli Kociewskim Diabłom ze Starogardu Gdańskiego 67:102 i pogorszyli swój bilans na 7-9.

Hala im. Andrzeja Grubby od zawsze uchodziła za bardzo gorący teren w Energa Basket Lidze. O tym, jak ciężko gra się w obiekcie przy ulicy Olimpijczyków Starogardzkich - nawet pomimo braku kibiców - na własnej skórze przekonali się żółto-niebiescy.

Początek należał jeszcze do naszego duetu Bartłomiej Wołoszyn - Adam Hrycaniuk. Dzięki szybkim ośmiu punktom popularnego "Bestii", właśnie po podaniach Wołoszyna, zdołaliśmy odskoczyć na 14:7. Od tego momentu podopiecznym Przemysława Frasunkiewicza nie udało się jednak trafić do kosza miejscowych. Naszą ofensywną zapaść wykorzystywał zwłaszcza podkoszowy Joe Furstinger, który trafiając wszystkie pięć prób zaaplikował nam aż 13 punktów. W efekcie to drużyna Roberta Skibniewskiego zamknęła otwierającą odsłonę, prowadząc 19:14.

Fatalną passę udało się przełamać w 13. minucie za sprawą znakomitego Hrycaniuka. Jednak to trafienie nie oznaczało końca naszych kłopotów. W szeregach Kociewskich Diabłów energiczną postawą imponował Sebastian Kowalczyk, a z dystansu celnie przymierzył Grzegorz Surmacz, w wyniku czego straty urosły do kilkunastu punktów. Wiarę w ich odrobienie tuż przed przerwą w nasze serca wlał Przemysław Żołnierewicz, który dwukrotnie - w tym raz równo z syreną - trafił zza łuku, ustalając wynik pierwszej połowy na 38:30 dla rywali. Do poprawy pozostawała przede wszystkim skuteczność, bo do przerwy wynosiła ona zaledwie 35 procent.

Okazja do zmiany na lepsze nigdy nie nadeszła. Po wznowieniu gry przeciwnicy złapali wiatr w żagle i znów odjechali na ponad 10 punktów. Tym razem nasi gracze nie znaleźli na to odpowiedzi. Kolejne "trójki" gospodarzy znajdywały drogę do naszego kosza, przez co przed ostatnimi dziesięcioma minutami przegrywaliśmy aż 49:74.

Losy spotkania były już rozstrzygnięte, więc nikogo nie powinien dziwić niezwykle ofensywny przebieg ostatniej ćwiartki. Na parkiecie po obu stronach pojawili się juniorzy i rzadko widywani rezerwowi: w zespole żółto-niebieskich Michał Pluta czy Maciej Marcinkowski, z kolei w barwach miejscowych Mateusz Itrich, Radosław Chorab, a także Sebastian Walda, który zanotował najlepszy występ w karierze na poziomie ekstraklasy (13 pkt, 2 asysty, 2 przechwyty). W końcówce doszło też do pojedynku braci Kowalczyków: Sebastiana z Polpharmy oraz Marcina z Asseco Arki. Ostatecznie mecz zakończył się bardzo wysokim zwycięstwem Kociewiaków 102:67. Następne spotkanie również rozegramy w delegacji - 20 grudnia (niedziela) o godz. 17:35 zmierzymy się z Arged BM Slam Stalą Ostrów Wielkopolski.

Polpharma Starogard Gd. - Asseco Arka Gdynia 102:67 (19:14, 19:16, 36:19, 28:18)

Polpharma Starogard Gd.: Furstinger 22, Allen 16, Kowalczyk 15, Haney 14, Walda 13, Olisemeka 6, Surmacz 6, Itrich 4, Washington 4, Chorab 2, Reszka 0, Urbański 0

Asseco Arka Gdynia: Hrycaniuk 18, Żołnierewicz 16, Dylewicz 7, Czerlonko 6, Kaszowski 6, Pluta 6, Witliński 3, Wołoszyn 3, Wadowski 2, Kowalczyk 0, Malczyk 0, Marcinkowski 0