Nie udało się naszym koszykarzom udanie rozpocząć 2021 roku. Asseco Arka przegrała w Gdynia Arenie z WKS Śląskiem Wrocław 63:102.

Jednym z postanowień noworocznych naszych zawodników niewątpliwie było przerwanie passy porażek. Okazja do jego realizacji nadeszła 3 stycznia. Wówczas nad morze zawitał WKS Śląsk Wrocław, który z bilansem 12-6 okupował 5. miejsce w ligowej tabeli. Niestety, musieliśmy radzić sobie bez kapitana Krzysztofa Szubargi, który w dalszym ciągu zmaga się z dokuczliwym urazem pleców. Określenie dokładnej daty jego powrotu do sprawności nie jest możliwe. W dalszym ciągu wykluczeni z gry są Mikołaj Witliński i Przemysław Żołnierewicz. Sprawiało to, że o zwycięstwo było nam bardzo trudno.

Początek był wyrównany, lecz od stanu 7:7 regularniej punktować zaczęli przyjezdni. Z faulem trafiali Strahinja Jovanović oraz Aleksander Dziewa. Ripostowali Adam Hrycaniuk i zza łuku Bartłomiej Wołoszyn, ale to nie wystarczyło i po dziesięciu minutach przegrywaliśmy 14:23. Warto odnotować, że już w dziewiątej minucie trener Przemysław Frasunkiewicz wpuścił na parkiet 17-letniego Łukasza Walkowiaka.

Stroną przeważającą wciąż byli wrocławianie, choć nasi koszykarze nie poddawali się bez walki. O każdą piłkę bił się Hrycaniuk, w ataku dwoił się i troił Filip Dylewicz, jednak mający do dyspozycji znacznie szerszy skład rywale z zabójczą skutecznością egzekwowali swoje zagrywki i do przerwy to oni wygrywali 20-oma "oczkami" (50:30). Dwoma najskuteczniejszymi zawodnikami w szeregach gości na półmetku byli Bałkańczycy - Jovanović i Ivan Ramljak. Z kolei w Asseco Arce punkty regularnie dostarczał jedynie Dylewicz (wszyscy po 9).

Przyjezdni, pomimo wysokiego prowadzenia, wyszli z szatni naładowani i w drugą połowę weszli z ogromnym animuszem. Zza linii 6.75 przymierzali Kyle Gibson, Aleksander Dziewa oraz dwukrotnie Akos Keller. W efekcie trener Frasunkiewicz musiał błyskawicznie prosić o czas. Nie pomógł on jednak żółto-niebieskim, którzy bez swoich liderów nie mogli znaleźć recepty na kłopoty ofensywne. Ostatecznie Asseco Arka - w swoim pierwszym meczu w nowym roku - uległa WKS Śląskowi 63:102. Następne spotkanie rozegramy za tydzień w niedzielę w Gliwicach (godz. 15:30).

Asseco Arka Gdynia - WKS Śląsk Wrocław 63:102 (14:23, 16:27, 12:37, 21:15)

Asseco Arka Gdynia: Dylewicz 15, Hrycaniuk 12, Wadowski 10, Kołodziej 7, Wołoszyn 5, Kaszowski 4, Kobel 4, Kowalczyk 4, Pluta 2, Malczyk 0, Walkowiak 0

WKS Śląsk Wrocław: Jovanović 19, Keller 14, Stewart 14, Ramljak 13, Szlachetka 13, Dziewa 10, Gibson 10, Tomczak 4, Gabiński 3, Musiał 2, Gordon 0, Zagórski 0