•  
  •  
  •  
Następny mecz:
Asseco Arka Gdynia
VS
Enea Zastal BC Zielona Góra
4D 1H 11M 12S
Nasza tegoroczna przygoda z Suzuki Pucharem Polski dobiegła końca. Koszykarze Asseco Arki przegrali z Enea Zastalem BC Zielona Góra 68:90 i wracają do Gdyni już po pierwszym meczu.

Do Lublina udaliśmy się bez jednego z naszych filarów - Filipa Dylewicza, który pozostał nad morzem z powodów osobistych. Sprawiało to, że przed podopiecznymi Piotra Blechacza stało jeszcze trudniejsze zadanie - przeciwstawienie się liderowi ligowej tabeli w okrojonym składzie. Pomimo przeciwności losu, ta sztuka nam się udała.

Gdyńscy koszykarze rozpoczęli z animuszem i bez respektu dla obrońcy tytułu mistrza Polski. Świetną partię rozgrywał Adam Hrycaniuk, który zdobył 8 "oczek". Z drugiej strony ripostował Duńczyk Gabriel Lundberg. Obie drużyny stawiały na szczelną obronę, czego skutkiem był stosunkowo niski wynik - 17:17.

Odjazd naszych rywali nastąpił w drugiej kwarcie. Pewnym punktem zielonogórzan nadal był Lundberg, który w pierwszej połowie trafił 5 z 6 oddanych rzutów z gry. Skuteczny był również Kris Richard. Z kolei końcówka należała do Łotysza Rolandsa Freimanisa. Skrzydłowy w błyskawicznym tempie zaaplikował nam 5 punktów. W naszym zespole dobrze skalibrowane celowniki mieli tylko Hrycaniuk i Mikołaj Witliński. To oczywiście było za mało i do przerwy przegrywaliśmy 30:43.

Żółto-niebiescy starali się odrabiać straty, ale ich starania zniweczył środkowy Geoffrey Groselle. Potężnie zbudowany podkoszowy czerpał wiele korzyści ze zmęczenia Hrycaniuka i raz po raz zbierał piłkę ponad naszym podkoszowym. To sprawiło, że mistrzowie Polski mogli ponawiać swoje posiadania ofensywne i coraz bardziej odskakiwać. Groselle, Lundberg, a także Freimanis. To trio siało w naszych szeregach spustoszenie. Aczkolwiek, dzięki "trójkom" Marcina Malczyka oraz Karlo Vragovicia, przed decydującą częścią traciliśmy nieco mniej, bo 15 punktów (52:67).

Pomimo ambicji i starań, nie udało nam się już odwrócić losów meczu. Bardzo efektownym zagraniem, celnie przymierzając z własnej połowy, popisał się Bartłomiej Wołoszyn, walczyć usiłował Vragović, jednak z drugiej strony wszystko wpadało Freimanisowi. Podopieczni trenera Blechacza przegrali z Enea Zastalem BC Zielona Góra 68:90 i już udają się z powrotem do domu. Zielonogórzanom gratulujemy i życzymy powodzenia w dalszej fazie turnieju. Koszykarze z Gdyni do gry wrócą jeszcze w tym miesiącu - 28 lutego zmierzymy się w Bydgoszczy z miejscową Enea Astorią. Liczymy na Wasze wsparcie!

Enea Zastal BC Zielona Góra - Asseco Arka Gdynia 90:68 (17:17, 26:13, 24:22, 23:16)

Enea Zastal BC Zielona Góra: Freimanis 22, Lundberg 20, Berzins 13, Groselle 9, Richard 9, Put 7, Koszarek 5, Williams 5, Klocek 0, Porada 0, Siminski 0, Traczyk 0

Asseco Arka Gdynia: Hrycaniuk 15, Vragović 11, Wołoszyn 11, Witliński 9, Kobel 7, Kołodziej 6, Wadowski 6, Malczyk 3, Kaszowski 0, Szubarga 0