Następny mecz:
Asseco Arka Gdynia
VS
Buducnost VOLI Podgorica
1D 20H 6M 1S
Ostatnie dni to bardzo intensywny czas dla zawodników Asseco Arki Gdynia. Żółto-niebiescy najpierw ulegli w Gdynia Arenie Galatasaray Doga Sigorta Istanbul 79:92, a następnie również na własnym parkiecie musieli uznać wyższość BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski 69:71. Okazja do odkucia się będzie już we wtorek 5 listopada o godzinie 20:00, kiedy to rozpocznie się w Gdyni starcie 7DAYS EuroCup z EWE Baskets Oldenburg.

Podopieczni trenera Przemysława Frasunkiewicza wygrali już raz za Niemcami na ich terenie (78:74) i teraz zapewne będą chcieli powtórzyć podobny wynik we własnej hali. W pucharowej tabeli grupy D Asseco i EWE są odpowiednio na 3 i 4 miejscu. Gdynianie mają 3 zwycięstwa w pięciu meczach, a goście o jedną wygraną mniej.

EWE Baskets w ostatnich meczach jest w dobrej formie. Ekipa z Oldenburga pokonała Unicaję Malaga 91:78 oraz Buducnost VOLI Podgoricę 85:83.

Ofensywa gości prowadzonych przez trenera Mladena Drijencic opiera się na dwójce Amerykanów: skrzydłowym Rickeyu Pauldingu (14.4 punktu, 3.2 zbiórki, 1.2 asysty, 1.4 przechwytu) oraz obrońcy Braydonie Hobbsie (11.6 punktu, 2.6 zbiórki, 4 asysty, 1.6 przechwytu), wspieranych pod tablicami przez środkowego rodem z Austrii Rasida Mahalbasica (13 punktów, 7 zbiórek, 5.4 asysty, 1 przechwyt). Uzupełnieniem pierwszej piątki jest dwójka Niemców: skrzydłowy Philipp Schwethelm (4.6 punktu, 2.2 zbiórki, 1 asysta) oraz obwodowy Karsten Tadda (1.8 punktu, 1.4 zbiórki), a dodatkowe wsparcie ogniowe daje kolejny amerykański skrzydłowy Nathan Boothe (10.8 punktu, 3.4 zbiórki, 1.2 przechwytu, 1.2 bloku).

EWE bardzo rozwinęło swój potencjał koszykarski od czasu inauguracji rozgrywek. Niemcy grają szybko, zespołowo i ofensywnie, 82 punkty na mecz, przy niemal 40% skuteczności za trzy punkty.

Zapowiada się trudne spotkanie i ciężka przeprawa we wtorek w Gdynia Arenie, choć jednocześnie gwarantuje to wyborne sportowe emocje. Mamy szansę powalczyć, mamy szansę na kolejne zwycięstwo, trzeba tylko zachować skupienie i walczyć na 100% przez całe 40 minut. Do zobaczenia na trybunach, kibicujmy żółto-niebieskim, bo tylko razem jesteśmy Asseco!