•  
  •  
  •  
Następny mecz:
Asseco Arka Gdynia
VS
Enea Astoria Bydgoszcz
0D 22H 20M 5S
Po dwóch spotkaniach rozgrywanych w Gdynia Arenie oraz jednym wypadzie za miedzę przyszedł czas, aby Asseco Arka Gdynia ruszyła nieco dalej w Polskę. Wedle tego, już w czwartek 24 września o godzinie 19:30 żółto-niebiescy zmierzą się w kolejnym wyjazdowym meczu Energa Basket Ligi z WKS Śląskiem Wrocław.

Gospodarze w rękach serbskiego szkoleniowca Olivera Vidina notują w trzech rozegranych spotkaniach identyczny wynik, jak podopieczni trenera Przemysława Frasunkiewicza i tylko dzięki różnicy kilku oczek zajmują 9 miejsce w tabeli, zaledwie o jedno wyżej niż gdynianie.

Śląsk w swoim bieżącym dorobku ma wysoką wygraną nad Enea Astorią Bydgoszcz (90:66), po której nastąpiła bolesna porażka z Stelmetem Enea BC Zielona Góra (58:78), którą jednak złagodziło pokonanie, choć minimalne, PGE Spójni Stargard (74:73). Po przeciwnej stronie barykady Asseco Arka Gdynia pokonała na starcie Arged BMSlam Stal Ostrów Wlkp. (74:64), później uległa Pszczółce Start Lublin (68:79), a ostatnio w derbach Trójmiasta odniosła prestiżową wygraną nad Treflem Sopot (78:73).

Wrocławianie budują swoją grę w oparciu o modny obecnie system small ball z mocnym rozegraniem, skutecznymi strzelcami o dobrych warunkach fizycznych i atletycznymi, choć nie gigantycznymi środkowymi. Motorem napędowym zespołu jest dwójka rozgrywających - pochodzący z Serbii Strahinja Jovanović (15.7 punktu, 2.0 zbiórki, 4.3 asysty, 1.7 przechwytu) oraz jego amerykański kolega Garrett Nevels (14.3 punktu, 4.7 zbiórki, 2.7 asysty, 1.7 przechwytu). Co ciekawe, bardzo skutecznie dobija się do nich utalentowany polski 18 latek Kacper Gordon (7.0 punktu, 1.5 zbiórki, 2.0 asysty). Piłki dostarczane przez wspomnianą trójkę trafiają często do egzekutorów: Ivana Ramljaka (11.0 punktu, 6.0 zbiórki, 1.0 asysty, 2.5 przechwytu, 1.0 bloku) i Michała Gabińskiego (7.7 punktu, 4.7 zbiórki, 2.0 asysty) oraz grających bliżej kosza Węgra Akosa Kellera (7.0 punktu, 7.3 zbiórki, 2.0 asysty, 1.0 bloku) i Aleksandra Dziewy (6.5 punktu, 5.5 zbiórki).

Dużym atutem gospodarzy jest stosunkowo wysoki, wyrównany skład oraz duża uniwersalność zawodników, pozwalająca również na wymienność pozycji i możliwość prowadzenia zróżnicowanej, kombinacyjnej gry. Zarówno Arka, jak i Śląsk prezentują się w statystykach bardzo podobnie. Atutem pierwszych jest zespołowość i szybkość gry, a drugich mocna formacja podkoszowa i wyrównana rotacja. Wydaje się również, że żółto-niebiescy muszą zdecydowanie skupić się na ograniczeniu strat. Zapowiada się ciekawe starcie we Wrocławiu, w którym może być dużo indywidualnych pojedynków i agresywnej fizycznej walki.